czwartek, 14 lipca 2011

Pierwszy wpis po stronie niewidocznej Księżyca

To, że jedna ze stron Księżyca jest niewidoczna z jednego miejsca nie oznacza, że nie jest widoczna z innego... Wystarczy tylko zmienić miejsce. Jestem tam, gdzie mnie nie ma...
Jeżeli Ktoś bardzo czegoś chce to Wie, gdzie To się znajduje.
Po wielu latach, po zbyt wielu latach trzeba dokonać właściwego wyboru.
Każde z nas staje czasem przed rozdrożem i szczęśliwy być może, gdy dalej wiodą tylko dwie drogi, albowiem wybierze tylko dobrą albo tylko złą drogę.
A co, jeśli stanie przed rozdrożem wielu setek tysięcy dróg?
Możliwości ma kilka, kilkanaście, kilkaset...
Przypadek.
Los.
Intuicja.
Logika.
Inteligencja.
Wiedza.
Mądrość.
Pech.
Głos wewnętrzny.
Nakaz.
...........
...........
Rozsądek.

***

"...To są moje sprawy księżycowe,
bardzo trudne, chociaż tak nienowe..."
(Konstanty Ildefons Gałczyński "Księżyc")


Kłaniam się, dziękuję za wszystko. Żegnam.

wtorek, 12 lipca 2011

Ostatni wpis po widocznej stronie Księżyca



dawniej: e-Kosmos
warto posłuchać jego melodii ---> tu :)

MINI GALERIA RYSUNKÓW WŁASNYCH
"Pranie" - moje wyobrażenie Leśniczówki Pranie

 Prawdziwa Leśniczówka w Praniu

 i... "Kasztanówka" w Pławiu...
może nie pachnie taką poezją, jak Pranie, ale jest zalążkiem
niebanalnej prozy (przynajmniej tak mi się wydaje)
 
"Na kominku"
"Wino"
Rys. Piotr Januszek

poniedziałek, 11 lipca 2011

Księżyc...

15 lipca 2011 roku wejdzie w pełnię... To miła wiadomość.

niedziela, 10 lipca 2011

S@motność bez Sieci 3.0

Łatwo jest rozpoznać to brzmienie (gdy dojdziesz do 2:25 tego utworu, wtedy zamknij oczy, a myśli odłącz od duszy):


EGZYSTENCJA w wersji beta
Świat zatoczył pewien magiczny krąg, pozwolił upłynąć Czasowi (a może było zupełnie odwrotnie). Czas, z kolei, dostarczył wszystkim ważnych doświadczeń, Przestrzeń dała swobodę myślom. Staliśmy się mądrzejsi o Coś. To Coś pozwoli dopowiedzieć historię zapisaną przez Wiśniewskiego, bo potrzeba wyjawić i wyjaśnić nowe okoliczności.
15 lipca 2011 roku jest - dla mnie - najodpowiedniejszą datą, by dalej pójść drogą wskazaną w tytule niniejszego postu. Okno to zostanie zamknięte.
Jeśli zasiądę z Tobą... z Kimś... do   R o z m o w y   to nie będzie między nami Sieci, monitorów, komputerów. Jeśli będziemy mieli nacieszyć się spojrzeniem, uśmiechem, grymasem, gestem to nie będę otwierał pliku z fotografią, martwym zapisem stanów przeszłych. Wirtualia - złudne, ułudne, zaczarowane - ustąpią realiom. To jest swoista transgresja, choć - pozornie - powrót do realiów wydaje się być regresją. Nie ma tu jednak sprzeczności, albowiem idzie o sprawy ludzkie, myśl, spotkanie z mądrością, doświadczeniem, a w tej dziedzinie nie ma powrotu na to samo miejsce, bo i też tego miejsca już nie ma...
Woland, zapisany w innej bajce, także i tej poświęciłby swoją myśl wyrażoną stwierdzeniem: "Będzie, jak być powinno..."

Synspiritia, czyli piąty stan relacji między Człowiekiem a Człowiekiem

Tego słowa nie znajdziesz w słowniku: SYNSPIRITIA.
Między ludźmi mogą występować cztery stany relacji:
1) zwykła znajomość (bycie znajomym);
2) koleżeństwo;
3) przyjaźń;
4) miłość.
Ludzie mogą przechodzić w tych stanach ze sobą w jednym kierunku:
znajomość ---> koleżeństwo ---> przyjaźń i/lub miłość
Nie ma powrotu do stanów poprzednich, jeśli ludzie weszli w stan relacji wyższego rzędu. Jedynie miłość i przyjaźń współwystępować mogą naprzemian lub wzajemnie, a ludzie w nich zatopieni przemieszczać w owych relacjach pod warunkiem, jednak, iż są do tego zdolni, albowiem łatwo jest obszary te zniszczyć przekształcając je w nienawiść albo nieprzyjaźń.
Większość, a może nawet wszyscy poruszają się w obrębie tych stanów. Jest jednak i stan piąty - wspomniana synspiritia (może ładniej brzmiałoby: synspirytia), czyli bardzo ulotny, a przy tym niezwykle silny stan połączenia mentalnego: duchowo-intelektualnego. Siła ta jest tak wielka, że odczuwamy stale obecność drugiej osoby w sobie, w myślach swoich i pozbyć się ich nie ma możliwości. Nie ma od tego zapomnienia. Nawet w sytuacjach najintymniejszych, gdy jesteś z kimś zupełnie innym to przez ułamek sekundy lub dłużej pojawia się w Tobie osoba, z którą jesteś w związku synspiritalnym... Nie jest to wyraźna więź między ludźmi, choć wyraźnie i mocno odczuwana, a bardziej potencjał tego, co nastąpić może lub nie nastąpi nigdy. Synspiritia przypomina lub kojarzyć się może z telepatią, ale zupełnie nią nie jest. Jest lub być może synspiritia zalążkiem przyjaźni albo miłości, choć raczej trwałym partnerskim, niezwykle głębokim pomostem między tymi dwiema (przyjaźnią i miłością). Gdy ludzie nie są ze sobą to bycie w stanie synspiritii nie daje im spokoju, często budzi wręcz niepokój. Jest to rodzaj uzależnienia duchowo-intelektualnego, które odzywa się potrzebą znalezienia kontaktu z tą drugą osobą, nawet po wielu miesiącach, latach ich wygaszenia, zaniku... Nosi w sobie znamiona natręctwa, polegającego na pozawolicjonalnym nawrotem myślenia o...
Z potencjału tego są dwie możliwe drogi wyjścia: 1) bycie ze sobą; 2) odcięcie się. W tej chwili nie dostrzegam innych, choć doświadczam nijaki stan zawieszenia, co może oznaczać, że jest to czas przechodzenia, wykrystalizowywania się jednego z wspomnianych możliwych kierunków...

***

Pewną egzemplifikacją - niespełnionej, niezrealizowanej w życiu obojga ludzi - synspiritii jest moja myśl zawarta w poście z 20 października 2010 r. (poniżej)

***

Jest jeszcze stan porozstaniowy, który nazwałbym kraterem emocjonalnym lub wyrwą duchowo-emocjonalną, ale jest to temat na inne rozważania podobnie, jak stan partnerstwa łączący takie wartości, jak odpowiedzialność, wolność i racjonalizm... 

Cisza, która szepce Tobie i mnie: nie... nie...

sobota, 9 lipca 2011

Czy szkoda?



Myślę, że byłaby to wielka szkoda, gdyby nieproste światy tworzyły, dopełniającą się wzajemnością, jednolitą, synergiczną i   r e a l n ą   całość, a słowa, myśli i dłonie, spotykały się, bez wplątywania się innych, obcych, a nie wymijały w próżni - przestrzeni bez powietrza, ale żeby do tego wszystkiego można było w każdej sekundzie dodawać, i dodawać, i dodawać, i dodawać... A tak, co?
Jedno wielkie   n i c   i nogi, zaplątane w pozrywane resztki nici, z pietyzmem i nadzieją rozciągane, postąpić kroku nie mogą, potykają się wśród porozrzucanych skorup tych kawałków duszy, które już wrócić do siebie nie umieją, dróg nie znajdując, bo te ślady, prowadzące ku sobie niegdyś, a będące fascynującym zaczątkiem ścieżki prowadzącej w tę samą stronę, dziś porosła trawa zapomnienia rozsiana wiatrem niechęci do samego siebie i tego, co mogłoby się stać tym jednym światem, a nie stało się, gdy nadeszła chwila tworzenia...

A słowa...

Rozmowa inna, szczególna...

Rozmowa obrazów maluje obraz rozmowy...
Rozmowa dźwięków nadaje rozmowie ton...
Rozmowa smaków pachnie muśnięciem dotyku dłoni spływającej po policzku...
Symfonia zmysłów...
A słowa?

O marzeniach wielkich i małych

Życie mnie odmarzeniło...

O kapitalizmie i człowieczeństwie

Kapitalizm, handel i media uczyniły Człowieka towarem - markowym, świeżym, użytecznym, luksusowym, ładnym, miłym w dotyku, z gwarancją, na raty. Lub wręcz przeciwnie. Trzeba umieć dobrze się sprzedać i trzeba dobrze przebierać, by kupić sobie kogoś fajnego :) Wystawiamy, więc, na swoich straganikach urodę, uczucia, charakter, temperament, myśli i wykładamy karteczkę z zamówieniem na Dobrego Człowieka.

piątek, 8 lipca 2011

Mam dydaktycznego fioła ;-)

Oto mój (afrykański) fiołek dydaktyczny:

Zwykle...

...mniej boli wycofanie się niż bycie odepchniętym...
W pierwszym przypadku "walorem" owej okoliczności jest to, iż jest to moja własna decyzja, której mogę żałować lub nie. Zwykle nie żałuję.

czwartek, 30 czerwca 2011

środa, 29 czerwca 2011

Bałtyk 2000-2011

29 czerwca 2011 r. o godz. 15.40 zasnął...
Po prostu pies. Kundel zwykły, jak ja.
Jeden z dwóch przyjaciół.
Był ze mną 11 lat...
 [*]











niedziela, 27 marca 2011

O pochwałach

Póki cię chwalą, myśl zawsze, iż jeszcze nie jesteś na własnej, lecz na innych drodze. (Anonim)

poniedziałek, 14 lutego 2011

piątek, 4 lutego 2011

pomiędzy

Gdy już wirtualia stają się zbyt ciasne,
a na realia czas nie nadchodzi
to cóż jest, a właściwie - cóż być może pomiędzy?

Przypomina to trochę wodę, gdy panuje 0 stopni Celsjusza, która w tej samej sekundzie jest cieczą i ciałem stałym zarazem, jednak i tu "pomiędzy" jest jedynie zmiana...
To niezbyt trafna analogia...
Pomiędzy Ziemią a Księżycem jest prawie próżnia, czyli prawie nic, ale to całkiem spora przestrzeń, w której można przebywać w nieskończoność.
To już nieco lepsze porównanie...
Czy są, zatem, stany pół-realne i pół-wirtualne pomiędzy Kimś a Kimś?

esemezja 1 kolorowanka

najbardziej jest w cenie
samodzielne myślenie

środa, 5 stycznia 2011

Słońce jak Księżyc

Ponieważ sam Księżyc jest w nowiu, a chciał jakoś zaistnieć to wepchnął się między Ziemię a Słońce. Zakpił sobie tym samym ze Słońca formując jego wygląd na obraz i podobieństwo swoje... Oto efekt:

sobota, 18 grudnia 2010

E-terycznie

Transcendentalnie...

czwartek, 9 grudnia 2010

Dokąd?


O pociągu życia zobacz tutaj.

ciasteczka

Zobacz tę opowieść, kliknij tutaj.

poniedziałek, 1 listopada 2010

środa, 27 października 2010

środa, 20 października 2010

***

...pamiętać nie chcę, a zapomnieć nie mogę...

niedziela, 3 października 2010

O dziwności...

Jakie to jest dziwne, gdy potrzeba życia w normalnym państwie musi stać się medialnym aktem sensacji, by móc zaistnieć, jako próba jej zaspokojenia....

poniedziałek, 20 września 2010

niedziela, 19 września 2010

"Gdy trzcina zaczyna płowieć..." (K.I.G.)


a żołądź większy w dąbrowie,
znak, że lata złote nogi
już się szykują do drogi...

czwartek, 15 lipca 2010

środa, 19 maja 2010

Miara problemów

Każdy ma problemy na miarę swojego umysłu - mniejszych nie podejmuje, bo nie chce, a większych nie potrafi...

środa, 21 kwietnia 2010

Mądrość współczesna

Dziś za człowieka mądrego uznaje się każdego, kto potrafi sformułować myśl przekraczającą 160 znaków ze spacjami...

piątek, 9 kwietnia 2010

Ciekawe...

...kto mi tu zagląda? Liczydełko może milionów nie ukazuje, ale skąd się wziął prawie tysiąc odwiedzin? Pozdrawiam :)

sobota, 20 lutego 2010

Dyfuzja epizoidalna...

Pewne, nawet niewielkie, wydarzenia w życiu człowieka ulegają dyfuzji i zmieniają barwy owego życia podobnie, jak kropla atramentu wpuszczona do szklanki z czystą wodą. Z czasem taka kropla traci na wyrazistości i intensywności granatowego zabarwienia, a stając się coraz jaśniejsza gubi swe granice kroplowatości i rozprzestrzeniając się do wszystkich zakątków szklanki powoduje, że jej zawartość nabiera jednolicie błękitnego odcienia... Podobne efekty wywołują różne epizody naszego życia...

czwartek, 11 lutego 2010

sobota, 23 stycznia 2010

Banalizacja świata

Na oceanie banału nikt nie wypatruje latarni...

czwartek, 14 stycznia 2010

Przepowiednia

Jest, jak jest, a ma być zupełnie odwrotnie!

O!

Jakoś tak niespodziewanie zaczął się nowy rok...

środa, 4 listopada 2009

do A...

Do A...
Pytasz - nikt nie odpowiada
Wołasz - nie słyszy nikt
Prowokujesz - nikt nie reaguje
Czekasz - nikt nie przychodzi

Wierzysz - bez nadziei
Kochasz - bez wzajemności
Działasz - bez skutku

ale

Pytając - myślisz
Myśląc - szukasz odpowiedzi
Odpowiadając - rozumiesz
Rozumiejąc - dostrzegasz więcej
Widząc - zmieniasz
Zmieniona - zwyciężasz
Veni - vidi - vici

poniedziałek, 27 lipca 2009

środa, 15 lipca 2009

51+

...nie życzę sobie... ;-)

(samo przywlekło się)

środa, 8 lipca 2009

niedziela, 28 czerwca 2009

Czerwcowy pejzarz pławski

Cicho tu i spokojnie, dobrze jest posiedzieć, pomyśleć, odpocząć...

piątek, 26 czerwca 2009

Kreatywność i młodość...

Jest się płodnym jedynie za tę cenę, że jest się bogatym w przeciwieństwa; jest się młodym jedynie pod warunkiem, że dusza się nie przeciąga, że nie pragnie pokoju...
(Fryderyk Nietzsche "Zmierzch bożyszcz, czyli jak filozofuje się młotem")

czwartek, 25 czerwca 2009

zwykle

Zwykle potrafimy pięknie się schodzić, zbliżać do siebie, ale już zupełnie nie umiemy pięknie się rozstawać, a to tak samo ważne...

poniedziałek, 22 czerwca 2009

piątek, 19 czerwca 2009

środa, 17 czerwca 2009

noc czerwcowa

***

Ja jestem noc czerwcowa...
(K.I. Gałczyński)

***

poniedziałek, 15 czerwca 2009

Lipy...

...zakwitły, dziś to zauważyłem, więc w rozkwicie mogły być jeden-trzy dni wcześniej. A zatem i te drzewa przyspieszyły o około dwa tygodnie. Może tego lata będzie jedynie jesień? A może należy spodziewać się innych przyspieszeń? Jakich? Ano trzeba obserwować...

środa, 10 czerwca 2009

Święto w środku....

Po dziesięciu latach szukania, myślenia o... znalazłem "moją" Giocondę... Oj, co za wydarzenie. Przez ten czas zmieniło się wszystko, prawie wszystko... Dziesięć lat... Jakie drogi są poplątane, jak to wszystko wiruje, zatacza kręgi, rzekłbym magiczne... Cieszę się, po raz pierwszy od dziecięciu lat cieszę się... Cholera, no - fajnie tak :-)

czwartek, 4 czerwca 2009

Chwilowo...

...wracam ku bardzo ziemskim sprawom...

wtorek, 26 maja 2009

[*]

...płomyk pamięci na Dzień Matki...

[*]

piątek, 22 maja 2009

Dusza umarła...

...Lucy Gordon


młoda i cienka nitka życia urwała się... jak piszą - po stracie Przyjaciela...
Nie znałem Jej wcześniej, nie widziałem Jej filmów. Zobaczę.

Mogę powiedzieć jedynie, że przyszła do mnie właśnie wtedy, gdy odeszła.


Dlaczego?
Dlaczego? Dlaczego?

czwartek, 21 maja 2009

Dwie granice imitacji

Poza życiem realnym kształtuje się życie wirtualne. Ma ono, oprócz, swoistych cech wirtualności także liczne połączenia przyczynowo-skutkowe z realem. Być może są (tworzą się) równolegle inne obszary istnienia (lub "istnienia") - terytorium surogatu (życia), co - zdaje się najczęstsze - a także bardziej wyrafinowana postać imitacji sfera substytutu surogatu... Między tymi płynnymi fazami przemieszcza się oszustwo i kłamstwo, tylko jak je wychwycić? Kiedyś to rozwinę (może).

depresyjnie

robi się, po prostu... trzeba działać

sobota, 16 maja 2009

Kasztanowce i robinie akacjowe

W tym roku kasztanowce zakwitły dwa tygodnie wcześniej niż zwykle, natomiast dziś zauważyłem kwitnące robinie, co oznacza, że pospieszyły się o - co najmniej - miesiąc... W obu przypadkach są to gatunki obce ale może czujniej zapowiadają jakieś nadchodzące zjawiska? Ano zobaczymy.

Sprzed domu w sobotę, 16 maja 2009 r.

Młody szpak - jechać, czy lecieć?

Most, który nie łączy


Będąc w Kłopocie znalazłem się na granicy...
Na nieprzekraczalnej granicy...
Wieloznaczność

Ślady

Ślady, jakie zostawiamy po sobie, swoim życiu - na Ziemi, czy w Kosmosie - zrazu są wyraźne, pełne znaczeń, rytmów, wiadomości, dzieł dokonanych, myśli, przeznaczeń, celów i środków, siły i energii, wartości i jakości... by potem, z upływem czasu, dawać miejsce innym śladom innych ludzi, tracić swój wyraz oraz wszystko, co na ulotną chwilę wniosły...

piątek, 15 maja 2009

Złoto lub kamień

"Milczenie jest złotem"... po jednej stronie smyczy niepewności, jednak całkiem często, po jej drugiej stronie, może być kamieniem tylko, szczególnie wtedy, gdy owo milczenie jest wyrazem zignorowania innego człowieka...

Przyjaźń doskonała

Przyjaźń doskonała powstaje, kiedy się bardzo szanuje inną osobę, a mianowicie bardziej niż samego siebie, jeśli się ją także kocha, jednak nie w tym stopniu, jak siebie; i jeśli w końcu dla ułatwienia obcowania umie się nadać delikatny polor i puch poufałości, a jednocześnie umie się roztropnie powstrzymać od prawdziwej i właściwej poufałości oraz od pomieszania ja i ty.
Fryderyk Nietzsche "Wędrowiec i jego cień"

Płomiennie-wiosennie

Później

Jeśli wszystko odkłada się na później to później trzeba odłożyć wszystko...

czwartek, 14 maja 2009

Próżnia

Życie nie znosi próżni to znane, często przytaczane powiedzenie, jednak zbyt rzadko zwracamy uwagę na to, że próżnia nie znosi życia! To przecież zupełnie inna perspektywa...

środa, 13 maja 2009

Zło

Zło - takie, którego czasem doznaję od innych - jest jak rtęć. Rozlewa się przenikając wszędzie, a jego zjadliwie poukrywane drobiny ogarną swymi trującymi oparami źródła owego zła i osoby go rozdające. Nic już tego zatrzymać nie zdoła...

niedziela, 10 maja 2009

Wczoraj...

...kot zabił na moim podwórzu słowika. Po co go zabił, skoro nie zjadł? To i kot słowikowi człowiekiem? Smutne...

poniedziałek, 4 maja 2009

Wśród ludzi...

są tacy, którzy nieustannie służą życiu, ale i tacy, którym życie służy...

ikona przeszłości

...niż gołąb na dachu...

Lepsza wydaje się być całkiem realna samotność od jej wirtualnego przeciwieństwa. Jednak.

wtorek, 21 kwietnia 2009

...


(Fryderyk Nietzsche "Ludzkie, arcyludzkie")

niedziela, 19 kwietnia 2009

Cienie w płomieniu

Płomień nie jest samemu sobie tak jasny, jak innym, którym świeci: tak też i mędrzec.
(Fryderyk Nietzsche "Ludzkie, arcyludzkie")

Cel i drogi

Wielu jest upartych co do raz obranej drogi, niewielu co do celu.
(Fryderyk Nietzsche "Ludzkie, arcyludzkie")

poniedziałek, 13 kwietnia 2009

Kształt przebiegu albo przebieg kształtu

Życie Człowieka wcale nie musi mieć liniowego charakteru, równie dobrze może być fraktalem...

...

Twarde stąpanie po Ziemi także jest częścią Kosmosu...

13

Co być miało to było, co być mogło - także było, jak i było to, co być musiało. Co mogłoby być - tego się dowiedzieć nie sposób, ani przewidywać nie trzeba, a będzie tylko to, co postanowione być może... Los nadto kapryśny jest, by mu skromne resztki czasu oddawać w objęcia labilnych zachcianek - niech zajmie się sprawami ogólniejszymi, te drobne powierzyć należy myślom jasnym i zdecydowaniu wewnętrznemu...

sobota, 11 kwietnia 2009

Zamczysko...

Trochę stałem się, jak zniszczony, aczkolwiek zabytkowy, zamek. Taki, po troszę, jak ten w Ząbkowicach... Dawnej świetności, dziś zabytkowy, nawet chroniony ale pusty. Podziwiany, choć nikt zamieszkać tu by się nie odważył. Ma - otóż - taki zamek wiele tajemnic zamkniętych w ocalałych ścianach, ma swoje legendy. Jest i komin i pozostałości kominka, lecz rozpalony ogień wygasa, bo któż miałby tu nanieść polan, któż ciepło podtrzymać..? Ma on, zamek ten, też swoją przyszłość. Mamy wiele wspólnego. Mamy wiele wspólnego? Ano czas pokaże...

(Pozostałości ogromnego zamku w Ząbkowicach Śl.
Zdjęcie zrobione 11 kwietnia 2008 r. dokładnie rok temu, dokładnie wtedy)

czwartek, 9 kwietnia 2009

To już minął rok...

Przeszłość, wspomnienia, wrażenia, wydarzenia, zawirowania i wiele, wiele (...) są tym, co się zdarzyło i przydarzyło. Są to jednak stany martwe, jak muzea. Jest jednak także i coś, co żyje trwa i przysparza (...), a jest to coś na kształt "Mistrza i Małgorzaty" i "Dziewczyny z perłą" zarazem. Film - nie film, obraz - nie obraz, opowieść - nie opowieść. Życie... a w nim uczucia, walka, plątanina okoliczności.
Dziś - w tę cholernie ważną rocznicę - nawet Księżyc, przyjaciel mój ukazał się w pełni swej okazałości...


Ząbkowice-Sulisławice, 9-11 kwietnia 2008 r.
(Tyle mogę pokazać: krzywa wieża, ślepa uliczka,
zakaz ruchu i pogmatwane sprawy. Tak bardzo
nie umiem, tak bardzo nie chcę już z tym sobie
poradzić... Tylko, zatem, Los wie, co dalej)

niedziela, 29 marca 2009

Między ludźmi relacje...

(...) W dialogu towarzyskim zadaje się trzy czwarte wszystkich pytań, udziela trzy czwarte wszystkich odpowiedzi, żeby partnerowi choć cokolwieczek bólu sprawić; oto dlaczego wielu ludzi tak pożąda towarzystwa: ono im udziela poczucia siły. W takich niezliczonych, lecz bardzo małych dozach, w jakich przebija się złośliwość, jest ona potężną przyprawą życia: równie jak życzliwość, w podobnej formie rozsiewana po świecie ludzkim, jest zawsze gotowym środkiem leczniczym (...)
[F. Nietzsche "Ludzkie, arcyludzkie"]

Forum...

28 marca 2009 r. O drzewach. 6 Forum Nauczycieli Przyrody oraz 4 Forum Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych w Gimnazjach - CKUiP w Zielonej Górze...

Fascynacje...

Warszawa, 6-8 marca 2009 r. - zajęcia dla nauczycieli ogólnopolskiego projektu. Na pierwszym planie moja fascynująca współpracownica :-)


Odrobina czarów - mój żywioł

Praca...

Tamta Księga zamknięta.
9 lutego 2009 r. podejmuję się roli przewodniczącego Zarządu Oddziału Miejskiego LOP w Zielonej Górze. Na wprost moja zastępczyni, z prawej zastępca. Tak można działać! (Uniwersytet Zielonogórski)

sobota, 28 marca 2009

Tak to już jest

Przeszłość należy zostawić w spokoju...

piątek, 27 marca 2009

:-(

Oto nastał koniec możliwości zajrzenia tylko, czy to możliwe? Hmmmm... Przyjmuję pokornie, zatem i znikam, wszak nic tam po mnie...

środa, 25 marca 2009

Mistrz i Małgorzata

Oto arcydzieło! A właściwie dwa. Książka Michaiła Bułhakowa to jedno, a TEN film, Vladimira Bortko, to drugie! Co tam film! Prawdziwa uczta w dziesięciu niesamowitych odsłonach...

Bezsprzecznie trzecim arcydziełem może być samo życie. Jest nim.

Ku Rubikonom

Nie przeszłość wyznacza Drogi, lecz szanse, możliwości, nadzieje, dążenia, wola...
Także współistnienie.

sobota, 14 lutego 2009

O rzece

Rzeka nie popłynie w górę. Rzeka nie wpłynie do źródła. Rzeka szuka swojego oceanu...

niedziela, 14 grudnia 2008

U schyłku 2008 roku...

Lepiej zaiste być miłym wspomnieniem, aniżeli jątrzącą się raną...

piątek, 21 listopada 2008

Dzień Życzliwości :-)

21 listopada Dniem Życzliwości... hmmmm... fajnie :-)
Ciekawe ile jej mnie spotka? Ile będę mógł owej życzliwości wykrzesać z siebie..?

***

Jakoś tak, rok temu okazałem trochę życzliwości ;-) No i proszę! Starczyło jej na - prawie - jedenaście miesięcy...

sobota, 8 listopada 2008

Tako rzecze Zaratustra

Niewolnikiem jesteś? Tedy nie możesz być przyjacielem. Jesteś tyranem. Tedy nie możesz mieć przyjaciół.
Zbyt długo tkwił w kobiecie niewolnik i tyran. Przeto nie dojrzała jeszcze kobieta do przyjaźni, zna ona tylko miłość.
W miłości kobiety jest niesprawiedliwość i zaślepienie na wszystko, czego nie kocha.
(Fryderyk Nietzsche)

Rok później...

Płakać trzeba w spokoju. Tylko wtedy ma się z tego radość...

piątek, 7 listopada 2008

Jak kamień przydrożny...

...a gdy klikniesz na tytuł tego posta to usłyszysz jego pieśń...

Tako rzecze Zaratustra

Nasza wiara w innych pokazuje, w co pragnęlibyśmy uwierzyć w samych sobie. Tęsknota za przyjacielem jest naszym zdrajcą.
(...)
W przyjacielu winieneś mieć najlepszego wroga.
(Fryderyk Nietzsche)

Tako rzecze Zaratustra

Prawdą jest: kochamy życie nie dlatego, żeśmy do życia, lecz żeśmy do kochania przywykli.
(Fryderyk Nietzsche)

sobota, 1 listopada 2008

O przyszłości...

Nowe rozdanie...To, co przed nami można zaplanować, lecz nie można pomijać Losu, który rzuca swoimi kośćmi i rozkłada przed nami zmiany nieoczekiwane, nieprzewidywalne...

obserwatorium

O mnie

Moje zdjęcie
Kontakt: januszek.piotr @ gmail.com | pedagog, doradca zawodowy, nauczyciel przyrody, nauczyciel podstaw przedsiębiorczości, specjalista z zakresu: 1) kształcenia na odległość (e-learningu); 2) pedagogiki myślenia twórczego; 3) doradztwa zawodowego; 4) pedagogiki kulturalno-oświatowej.